Kurczy się świat kredytów, kurczy się świat lokat i od jakiegoś czasu również świat kart kredytowych. Do niedawna było to nie do pomyślenie, klienci oganiali się przed natrętnymi bankami jak przed komarami, które wciskały nam do rąk plastikowe pieniądze. Bywało też, że same, bez wiedzy klienta aktywizowały karty. Tymczasem sytuacja diametralnie się zmienia. Okazuje się, że już wkrótce to klienci będą zabiegać o karty kredytowe i nie jest nigdzie powiedziane, że takie karty otrzymają.
Sytuacja nieco dziwna, ale prawdziwa. Citi Handlowy, czołowy bank na rynku plastikowych pieniędzy /obok ge money bank, lukas bank, betelem bank, pko bp/ zakręca kurek z kartami kredytowymi. Skąd taka decyzja? Przecież jeszcze do niedawna banki walczyły o dosłownie o każdego klienta. Przecież kredyty zaciągane poprzez karty kredytowe są najwyżej oprocentowanymi kredytami bankowymi. Przecież ponad 80 procent właścicieli kart kredytowych nie ma zielonego pojęcia o podstawowych zasadach ich funkcjonowania, wobec czego słono płaci bankom za ten brak wiedzy. Banki tłumaczą swoją decyzję troską o wypłacalność swoich klientów. – Nie chcemy, aby nasi klienci przekredytowali – stwierdził przedstawiciel citi handlowego. Nie jest to chyba do końca prawda, wydaje się, że banki we własnym, a nie klienta interesie przykręciły ten kurek z kartami kredytowymi. Dlatego obecnie o karty kredytowe od ręki chyba nie ma co marzyć. Minęły już te czasy kiedy banki bez opamiętania wciskały nam kolorowe kartoniki, którymi mogliśmy płacić za towary i usługi.
- Do osób o najniższych dochodach nie kierujemy już naszej oferty – stwierdził prezes citi handlowego podczas konferencji podsumowującej wyniki banku za trzeci kwartał 2009 roku. A wyniki są takie, że sprzedaż nowych kart spadła w tym banku aż o 40 procent i zamiast 25 tysięcy sztuk miesięcznie bank sprzedał tylko 15-18 tysięcy kart.
– Nie ma już teraz mowy o tak zwane karty kredytowe od ręki, to już przeszłość. Obecnie karty kredytowe wydawane są tylko osobom, które do tej pory nie miały problemów z rozliczeniem się z bankiem – twierdzi przedstawiciel eurobanku.
To sytuacja zmusiła banki do skorygowania swoich działań w branży kart kredytowych. Zbyt wielu nieodpowiedzialnych klientów wykorzystało karty kredytowe do zaciągnięcia kredytów z góry wiedząc, że nie będą w stanie ich spłacić. Są także i tacy, którzy pogubili się w zasadach korzystania z kart kredytowych, terminach spłat i po prostu zapętlili się. Nie mają teraz możliwości, aby wyjść tej pułapki kredytowej. Dlatego banki analizują także sytuację wszystkich właścicieli kart kredytowych. Podejrzenia banków budzi nie tylko spadek przychodów klientów, ale i nadmierna liczba kredytów na koncie klienta. Dlatego może zdarzyć się, że klient taki po upływie terminu ważności swojej karty nowej już może nie dostać.